 |
|
| Autor |
Wiadomość |
ASX76
Samuraj Jack

Dołączył: 02 Lip 2005
Posty: 2292
Skąd: B-stok
|
Wysłany:
Sro Mar 10, 2010 11:57 pm |
  |
| Adam1 napisał: |
Dzięki, ale ja to przeklejałem ze strony Wydawnictw Literackiego
|
Przyklejanie ze strony Wydawnictwa Literackiego czy jakiegokolwiek innego, nie zwalnia z obowiązku przeczytania wklejanej informacji i dokonania ewentualnej poprawki.
Czego jak czego, ale błędu w pisowni nazwiska znanego pisarza nie mogłem puścić płazem.  |
|
|
  |
 |
Adam1
Bezimenny

Dołączył: 19 Maj 2006
Posty: 954
Skąd: Łódź
|
Wysłany:
Czw Mar 11, 2010 9:45 pm |
  |
I miałeś rację  |
_________________ Love is the difficult realization that something other than oneself is real.
Iris Murdoch (1919–1999), Irish-born British novelist.
Chicago Review "The Sublime and the Good" (1959). |
|
   |
 |
grubshy
Bezimenny

Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 814
Skąd: Ja tutejszy...
|
Wysłany:
Pią Mar 12, 2010 12:27 am |
  |
| ASX76 napisał: |
| Nie pozostanę obojętny na to co najlepsze, czyli: masakry, przemoc i bezprawie. :wink: |
ASX gdybym nie czytal wczesniej 'Drogi' to po Twojej 'zachecie' omijalbym autora szerokim lukiem... : ) |
_________________ We are the Dwarfs. You will be decapitated. Resistance is futile. |
|
  |
 |
ASX76
Samuraj Jack

Dołączył: 02 Lip 2005
Posty: 2292
Skąd: B-stok
|
Wysłany:
Pią Mar 12, 2010 11:33 am |
  |
| grubshy napisał: |
| ASX76 napisał: |
Nie pozostanę obojętny na to co najlepsze, czyli: masakry, przemoc i bezprawie.  |
ASX gdybym nie czytal wczesniej 'Drogi' to po Twojej 'zachecie' omijalbym autora szerokim lukiem... : ) |
Jakaż tam ona moja? Przecież tak wynika z opisu książki...  |
|
|
  |
 |
Neuron
Przechodzień

Dołączył: 25 Mar 2008
Posty: 11
Skąd: Warshau
|
Wysłany:
Czw Mar 25, 2010 10:32 am |
  |
Widziałem fragmenty filmu. Powiem szczerze, że dla mnie film i książka to dwa bardzo różne media. Książka była świetna dzięki swoim oszczędnym opisom, suchemu przekazaniu panujących na świecie realiów ujętych niekiedy w poetyckiej formie. Oglądając film, trzeba zrezygnować z piękna słów i skupić się na obrazie. I chyba mało które pozycje tak się od siebie różnią. Film w porównaniu z prozą jest bardziej płaski, choć wart obejrzenia. Nie nastawiałbym się jednak na takie same odczucia co w trakcie lektury. To po prostu zupełnie inne medium. W każdym razie jest dobrze nakręcony i z tego co zdążyłem już zauważyć, trzyma się mocno fabuły. |
_________________ I kiedy się rozpętała wojna, jej rzeczywiste okropności, realne niebezpieczeństwo i groźba realnej śmierci były dobrodziejstwem w porównaniu z nieludzką tyranią fikcji; przynosiły ulgę, albowiem ograniczały czarnoksięską moc martwej litery. (Pasternak) |
|
   |
 |
Adam1
Bezimenny

Dołączył: 19 Maj 2006
Posty: 954
Skąd: Łódź
|
Wysłany:
Wto Cze 22, 2010 10:11 am |
  |
Przeczytałem To nie jest kraj dla starych ludzi.
Książka ta to dla mnie dobre czytadło i nic więcej.
Psychopata jest chwilami zabawny, przez większość czasu jednak odrażający (no i ma szczęście cały czas co świadczy źle o autorze), Moss jest nudny (taki prostaczek ze wsi - od początku wiadomo było co go czekało), pamiętnik i część z szeryfem Bellem jest najbardziej interesującym dla mnie elementem tej książki i całość mogłaby być ujęta w zasadzie z jego (pamiętnika Bella) perspektywy.
Przemyślenia są takie sobie, dialogi płaskie, jedynie chwilami błyskotliwe, narracja kuleje cały czas; jest lapidarna.
Czytałem do tej pory jeszcze Drogę tego autora i uważam ją za o wiele lepszą od ww. tytułu (jak zresztą i film).
Na koniec czerwca jest planowane wydanie Krwawego południka, mam nadzieję, że będzie lepszy od ww. dzieła sfilmowanego przez braci Cohen...
Podsumowując: fajne czytadło, które kupiłem za 10zł na Apllegro i mniej więcej tyle jest warte. McCarthy jest starym facetem, który w tej książce pisze jakie to wszystko jest do niczego, do czego ma święte prawo ze względu na wiek, mnie jednak tym jęczeniem znudził.
Moja subiektywna ocena to 4 jako bardzo dobry pageturner...
PS. I jeszcze mam żal do autora, że szeryf Bell nie zrobił na końcu porządku z tym całym dziadostwem. Nawet psychopacie może broń nie wypalić bądź też może się poślizgnąć. Nie w tym rzecz, że tęsknię za happyendami, ale po prostu przyzwoitość sugerowałaby inne zakończenie.
Zakończenie mnie rozczarowało w swej nijakości. |
_________________ Love is the difficult realization that something other than oneself is real.
Iris Murdoch (1919–1999), Irish-born British novelist.
Chicago Review "The Sublime and the Good" (1959). |
|
   |
 |
|
|
Powered by phpBB
© 2001, 2002 phpBB Group :: gfx visualteam ::
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
| |